Czwartkowy wieczór (17 września) spędziliśmy w towarzystwie Pani Doroty Sumińskiej. ...
Pani Dorota rozpoczęła spotkanie mówiąc o książce „Dość” i o tym, że powinien przeczytać ją każdy, komu nie jest obojętny los zwierząt. I już od pierwszych minut było wiadomo, że nie będzie to zwykłe spotkanie autorskie…
Autorka nawiązała także do najnowszej książki „Bądź jak wilk, a staniesz się człowiekiem”. Dowiemy się z niej, jak funkcjonuje wilcza społeczność, jak wyglądają relacje i hierarchia w stadzie oraz jak wiele - mimo różnic - możemy odnaleźć cech wspólnych w zachowaniach wilków i ludzi. Łączy nas z wilkami więcej, niż moglibyśmy przypuszczać.
Przede wszystkim jednak rozmawialiśmy o naszej relacji ze zwierzętami. O tym, jak je postrzegamy, dlaczego tak często próbujemy podporządkować je własnym potrzebom i czy rzeczywiście zawsze potrafimy spojrzeć na świat z ich perspektywy.
Pani Dorota z ogromnym wdziękiem, poczuciem humoru i charakterystyczną dla siebie bezpośredniością prowokowała nas do dyskusji. Rozmawialiśmy więc o relacji pan - niewolnik, o odpowiedzialności człowieka za zwierzęta i o tym, gdzie właściwie przebiega granica między opieką a podporządkowaniem.
Nie zabrakło też luźniejszych pytań, typu: czy koty mogą pić mleko? Czy należy je kastrować? Jak sobie radzić z alergią? I tym podobne. Rozmawialiśmy także o szkodliwych mitach dotyczących zwierząt i dlaczego tak łatwo w nie wierzymy? Pani Dorota rozprawiała się z niektórymi z nich, dzieląc się przy tym ogromną wiedzą i doświadczeniem.
Mówiliśmy również o kulturach, w których nie spożywa się niczego, co pochodzi od zwierząt, i o różnych sposobach patrzenia na relację człowieka ze światem zwierząt.
Momentami kontrowersyjnie, ale przede wszystkim bardzo ciekawie i bez zadęcia. To była rozmowa, która zachęcała do zadawania kolejnych pytań.
Następnie Pani Dorota podpisywała książki, chętnie pozowała do wspólnych zdjęć, a także znalazła czas dla osób, które chciały indywidualnie porozmawiać o swoich pupilach.
Na koniec warto przywołać słowa profesora Andrzeja Elżanowskiego, o których autorka wspomniała podczas spotkania. Zapytany, dlaczego nie je mięsa, odpowiedział krótko:
„Bo nie muszę.”
I chyba trudno o lepszą puentę tego wieczoru.
Drodzy Czytelnicy - dziękujemy za przybycie!





























